To mój pierwszy post od dłuższego czasu.
Nie przedłużając.... Zaczęło się od tego, że.... A właśnie, o czym ja właściwie piszę? A o pewnej sytuacji, która akurat pechowo trafiła na mnie... Tak, nie miła sytuacja... Wręcz okropna. :<
Dobrze. Zacznijmy powoli, estetycznie.
Więc ja zacznę od sytuacji z "1". (tak wiem, nie zaczyna się zdania od "więc",
Większość osób wie, że ja nie miałam zawsze nicku Kahiana1 tylko Kahiana. Kahiana1 pojawiła się któregoś lipca, może 5, nie wiem. Ale jak, gdzie, dlaczego, kto mi zmienił nick przecież się nie da?! A no to było tak...
*retrospekcja, hehe*
Pewnego dnia, w słonecznym (albo deszczowym, nie pamiętam) dniu (kurey, tak się zdania nie pisze idiotko) mniej więcej po 18 (chyba, też nie pamiętam, musiałabym w archiwum rozmów na skype wejść) koleżanka (także na skype, hehe. dobra, kurey skończ pisać w nawiasach) napisała mi, że nie może mnie wyszukać na msp. Otrzymałam wtedy od niej takowego screena:
(tak btw. to Kahiana mam bana i Kahiana2 to moje konta, reszta to czyjeś inne)
No to ja myślałam, że tak jak z Alakingą, że jej się nie da wyszukać ale ona żyje (bo z tego co wiem to tak było). No ale potem chcąc się zalogować by udowodnić jej, że moje konto istnieje, że to może jakiś bug czy coś, pokazywał mi się takowy komunikat:
No i ja myślałam i żyłam w przekonaniu, że coś źle wpisuję, nie dopuszczałam do siebie takiej myśli, póki moja kol. nie wyszukała w wyszukiwarce ArtBook'ów mojego ArtBook'a, nie weszła na niego i nie kliknęła na moją ikonę (miniaturkę, avatar, jak kto woli)...
No to emocje w ruch, płacz, krzyk wszystko (gadałam z tą kol. przez skype to wtedy ona mnie wspierała i wszystko), a potem wpadłyśmy na 'genialny' pomysł napisania do modów... No ale sami wiecie, jacy są moderatorzy na msp. :)
No dobra, napisałam do nich (nie mam screena jak do nich pisałam), po dokładnie 17 godzinach dostałam odp...
No dobra, to ja do nich takie coś:
| Aby powiększyć zdjęcie kliknij na nie. |
No i ja taka już maksymalnie wkurzona, bo po ok. 16 godzinach myślałam, że w końcu zobaczę swoje konto już nie jako Deleted User... No dobra, no to ja myślałam, że ja takiego pliku nie mam - bo skąd? A potem zrozumiałam, skąd mam go wziąć. No to dałam im ten plik pdf i sam zobacz co mi odpisali:
No szkoda, że zmienili nazwę, ale cóż, odzyskałam konto takie, jakie było, tylko bez ♥ i bez ★. Ale ważne, że odzyskałam. No cóż, na konto czekałam 2 dni, to ani dużo ani mało jak na moderatorów. Tak średnio myślę. Ale sam fakt, że zostało usunięte. Sęk w tym, że tylko dwie osoby znały moje hasło, lecz były to zaufane osoby.
Hacker? Nie. Jedyną taką osobą jestem ja, nikt inny. Bynajmniej nie na polskim MSP.
Włamywacz? Na pewno. Gdyby moderatorzy mnie zablokowali, pojawił by mi się komunikat "twoje konto zostało zablokowane na zawsze" albo "twoje konto zostało zablokowane"...
Więc kto to mógł być?
